Co by było, gdyby Europa miała publiczną sieć społecznościową, opartą na zasadach podobnych do tych, które stoją za mediami publicznymi? Czy pomogłoby to powstrzymać rozpowszechnianie fałszywych informacji, uwięzienie ludzi w bańkach informacyjnych i algorytmy stale próbujące sprzedawać nam pomysły – i rzeczy – których możemy ani nie chcieć, ani nie potrzebować?
Jest to pytanie leżące u podstaw europejskiej inicjatywy obywatelskiej „Europejska publiczna sieć społeczna”. Jego organizatorzy, František Tichý i Lukáš Mikulecký, niezależnie wpadli na podobny pomysł: Media społecznościowe stały się istotną częścią życia publicznego, ale platformy, na których odbywa się obecnie większość tego życia publicznego, są w dużej mierze napędzane interesami komercyjnymi.
Ich propozycja czerpie inspirację z modelu znanego w całej Europie: media publiczne. Nie chodzi o stworzenie kontrolowanej przez UE sieci społecznościowej, ale o niezależną, publicznie zorientowaną alternatywę, której głównym celem byłaby komunikacja i dostęp do informacji, a nie maksymalizacja zaangażowania i zysków.
To wyróżnienie jest ważne dla organizatorów. Wspierają wysiłki na rzecz uregulowania istniejących platform, zwalczania dezinformacji i zwiększenia bezpieczeństwa środowiska internetowego. Twierdzą jednak, że same regulacje nie mogą rozwiązać problemu zakorzenionego w podstawowym modelu biznesowym platform.
Dla Františka model biznesowy dzisiejszych platform stanowi sedno problemu:
Lukáš podchodzi do tej samej kwestii pod innym kątem. Sprawdzanie faktów i regulacja są ważne, ale w dużej mierze zajmują się konsekwencjami systemu:
Dobry pomysł nie wystarczy: gdy Komisja zwraca się o ponowne przemyślenie
Zanim Lukáš i František zaczęli myśleć o zebraniu miliona podpisów, spotkali się z pierwszą praktyczną lekcją przekształcania pomysłu w europejską inicjatywę obywatelską.
Kiedy po raz pierwszy zgłosili europejską publiczną sieć społeczną do rejestracji w grudniu 2025 r., Komisja Europejska stwierdziła jeden zasadniczy problem: w pierwotnym brzmieniu w inicjatywie nie zwrócono się do Komisji o zaproponowanie aktu prawnego UE.
- Zapoznaj się z warunkami rejestracji tutaj.
- Dowiedz się, jak przygotować inicjatywę: wymogi prawne i praktyczne porady
- Nadal nie jesteś pewien? Zapytaj eksperta.
Nie oznacza to jednak, że inicjatywa została odrzucona. Na tym etapie procesu rejestracji organizatorzy mieli możliwość zmiany swojego wniosku w odpowiedzi na ocenę Komisji, zachowania jego pierwotnej wersji lub wycofania go.
Zdecydowali się pozostać przy idei i zrewidować tekst.
Lukáš przypomina:
Następnie organizatorzy sprowadzili ekspertyzy prawne z kilku kierunków. Skonsultowali się z ekspertami ze środowisk akademickich, zwłaszcza w dziedzinie prawa europejskiego, i omówili sformułowanie z byłą wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Věrą Jourovą.
Korzystali również z bezpłatnej usługi Ask an Expert dostępnej na forum europejskiej inicjatywy obywatelskiej. Było to szczególnie ważne w przypadku inicjatywy, która według Františka do tej pory funkcjonowała bez finansowania zewnętrznego.
„Na samym początku byliśmy tylko we dwoje”. Obecnie zespół liczy około 45 osób.
Drugie wyzwanie było równie fundamentalne. Europejska inicjatywa obywatelska musi stać się europejska nie tylko w kwestii, którą się zajmuje. Potrzebuje ludzi i wsparcia we wszystkich państwach członkowskich.
Europejska publiczna sieć społecznościowa nie rozpoczęła się jako projekt wspierany przez dużą organizację europejską. Na początku w Czechach były tylko dwie osoby.
Lukáš mówi:
Poszukiwali kontaktów za pośrednictwem uniwersytetów, kolegów i osób z doświadczeniem w programie Erasmus i innych programach międzynarodowych. I nie po prostu poszukiwali osób, które formalnie uzupełniłyby grupę organizatorów, ale każdego, kto mocno czuł się w tej kwestii.
Dzięki temu procesowi pierwotna para stopniowo przekształciła się w zespół liczący około 45 osób z 11 państw członkowskich UE. Zespół nadal poszukuje nowych członków i innych chętnych do pomocy w rozpowszechnianiu inicjatywy.
Dla Františka ważne jest, aby wszyscy byli wolontariuszami:
Ich doświadczenie wskazuje na jeden z możliwych sposobów przekształcenia pomysłu, który narodził się pierwotnie w jednym państwie członkowskim, w projekt europejski: Zamiast szukać dużych instytucji, zacznij od ludzi, którzy mogą stopniowo otwierać nowe sieci i nowe kraje.
Czterdziestu pięciu wolontariuszy to za mało. Muszą stać się drużyną
Wraz ze wzrostem liczby wolontariuszy pojawiło się kolejne pytanie: jak skoordynować dziesiątki osób w różnych krajach i przekształcić poparcie dla pomysłu w sprawnie działającą kampanię europejską?
Zespół podzielił się na grupy robocze zajmujące się takimi obszarami jak PR, IT, wydarzenia i HR. Oprócz tego opracowywana jest struktura krajowa, która ma pomóc w koordynacji zbierania podpisów.
František wyjaśnia, jak dzielą pracę:
Dla Lukáša wolontariat nie powinien być związkiem jednokierunkowym. Praca nad kampanią powinna również dać ludziom coś w zamian:
Jak zebrać milion podpisów?
Ich nowa strategia opiera się na trzech głównych filarach.
Pierwszym z nich są uniwersytety i sieci studenckie – to samo środowisko, które już pomogło im zbudować europejski zespół. Planują zbliżyć się do uniwersytetów, organizacji studenckich i samych studentów, którzy mogą pomóc w dalszym rozpowszechnianiu inicjatywy.
Przyglądają się również temu, czego mogą się nauczyć z innych europejskich inicjatyw obywatelskich. František wskazuje na Stop Destroying Videogames, kolejną inicjatywę, która była silnie obecna w Czechach i przekształciła się z małego, kierowanego przez studentów wolontariatu w europejską kampanię, która zebrała ponad milion podpisów.
Istnieją oczywiste paralele. Oba działania rozpoczęły się od młodych ludzi i wolontariuszy, a nie dużych organizacji o ugruntowanej pozycji, i oba dotyczą kwestii związanych z technologią, które mają szczególne znaczenie dla młodszych pokoleń. Ale społeczności wokół tych dwóch inicjatyw są różne. Stop Destroying Videogames był w stanie zmobilizować istniejącą społeczność graczy, w tym poprzez Discord. Europejska publiczna sieć społeczna musi znaleźć sieci, które mogą odegrać tę rolę w jej własnej kampanii.
Lekcja nie polega na kopiowaniu kanałów komunikacyjnych innej udanej europejskiej inicjatywy obywatelskiej, ale na zrozumieniu, dlaczego kanały te działały i zidentyfikowaniu społeczności, które mogą odgrywać tę samą rolę w innej sprawie.
Drugim filarem jest PR i komunikacja za pośrednictwem mediów społecznościowych. Celem nie jest po prostu promowanie zaproszenia do składania podpisów, ale wyjaśnienie, co organizatorzy postrzegają jako problemy obecnego modelu mediów społecznościowych, i zachęcenie do szerszej debaty publicznej.
Lukáš wyjaśnia:
Trzeci filar to wydarzenia i bezpośredni kontakt – debaty, stoiska informacyjne i planowana mała konferencja.
Korzystanie z mediów społecznościowych w celu zmiany mediów społecznościowych
Jest też paradoks, którego Europejska Publiczna Sieć Społeczna nie może uniknąć.
Jeśli inicjatywa chce przekonać milion Europejczyków, że dzisiejszy model mediów społecznościowych potrzebuje alternatywy, musi najpierw znaleźć tych ludzi.
Oznacza to korzystanie z platform mediów społecznościowych, które chce zmienić.
František jest pragmatyczny w tej kwestii: pomimo obaw dotyczących sposobu działania istniejących platform media społecznościowe nadal mają zasadnicze znaczenie dla dotarcia do dużej liczby osób.
Jest to paradoks leżący u podstaw ich kampanii – i prowadzi historię z powrotem do pytania, od którego rozpoczęła się ich inicjatywa.
Czy mogą wykorzystać system, który chcą zmienić, aby zbudować europejski ruch na rzecz alternatywy?
Lukáš Mikulecký, František Tichý i ich 45 wolontariuszy mają teraz rok – i milion podpisów – aby się tego dowiedzieć.
Może zainteresuje Cię również przeczytanie:
- Podsumowanie i zapis webinarium: Zrozumienie wymogów prawnych dotyczących uruchomienia europejskiej inicjatywy obywatelskiej
- Jak zorganizować zespół ds. europejskiej inicjatywy obywatelskiej
- Strategia „pierwszy wolontariusz” stojąca za europejską inicjatywą obywatelską „Star-Pass”
Autorzy
Goda NaujokaitytėGoda Naujokaitytė jest niezależną dziennikarką specjalizującą się w polityce europejskiej i pisze o europejskiej inicjatywie obywatelskiej na rzecz ProMedia. Jej praca opiera się na doświadczeniach zdobytych w Brukseli, zarówno w instytucjach UE, jak i poza nimi, a także na czasie spędzonym w różnych krajach europejskich. Zajmuje się przede wszystkim unijną polityką cyfrową, ekologiczną i polityką konkurencyjności, a także badaniami naukowymi i innowacjami w Unii Europejskiej.
Opinie wyrażone na forum europejskiej inicjatywy obywatelskiej odzwierciedlają wyłącznie punkt widzenia ich autorów i w żaden sposób nie mogą być utożsamiane ze stanowiskiem Komisji Europejskiej ani Unii Europejskiej.






Napisz komentarz