Przejdź do treści głównej
Forum europejskiej inicjatywy obywatelskiej

Początkowo niezarejestrowany, ale nie rezygnujący: Jak dwoje młodych Czechów zbudowało europejską kampanię studencką wokół swojego wielkiego pomysłu

Data aktualizacji: 14 September 2026

Co by było, gdyby Europa miała publiczną sieć społecznościową, opartą na zasadach podobnych do tych, które stoją za mediami publicznymi? Czy pomogłoby to powstrzymać rozpowszechnianie fałszywych informacji, uwięzienie ludzi w bańkach informacyjnych i algorytmy stale próbujące sprzedawać nam pomysły – i rzeczy – których możemy ani nie chcieć, ani nie potrzebować?

Jest to pytanie leżące u podstaw europejskiej inicjatywy obywatelskiej „Europejska publiczna sieć społeczna”. Jego organizatorzy, František Tichý i Lukáš Mikulecký, niezależnie wpadli na podobny pomysł: Media społecznościowe stały się istotną częścią życia publicznego, ale platformy, na których odbywa się obecnie większość tego życia publicznego, są w dużej mierze napędzane interesami komercyjnymi.

Ich propozycja czerpie inspirację z modelu znanego w całej Europie: media publiczne. Nie chodzi o stworzenie kontrolowanej przez UE sieci społecznościowej, ale o niezależną, publicznie zorientowaną alternatywę, której głównym celem byłaby komunikacja i dostęp do informacji, a nie maksymalizacja zaangażowania i zysków.

To wyróżnienie jest ważne dla organizatorów. Wspierają wysiłki na rzecz uregulowania istniejących platform, zwalczania dezinformacji i zwiększenia bezpieczeństwa środowiska internetowego. Twierdzą jednak, że same regulacje nie mogą rozwiązać problemu zakorzenionego w podstawowym modelu biznesowym platform.

Picture of František Tichý, ECI organiser of the initiative “European Public Social Network”.
František Tichý, ECI organiser

Dla Františka model biznesowy dzisiejszych platform stanowi sedno problemu:

„Nawet gdyby istniało sto rozporządzeń, głównym celem sieci społecznościowych nadal byłby zysk. Chcielibyśmy stworzyć środowisko, którego głównym celem nie jest zysk, lecz powrót do pierwotnej zasady.

Picture of Lukáš Mikulecký, ECI organiser of the initiative “European Public Social Network”.
Lukáš Mikulecký, ECI representative

Lukáš podchodzi do tej samej kwestii pod innym kątem. Sprawdzanie faktów i regulacja są ważne, ale w dużej mierze zajmują się konsekwencjami systemu:

„Jeżeli będziemy nadal wykrywać dezinformację, zasadniczo będziemy się bronić, a zatem musimy to zmienić, aby stworzyć alternatywę, która będzie działać inaczej na poziomie samego systemu”.

Table illustrating the rationale and explanation behind the need for a European Public Social Network. On the left-hand side there are the problems with the current commercial social networks and on the right-hand side the organisers’ proposals.

 

Dobry pomysł nie wystarczy: gdy Komisja zwraca się o ponowne przemyślenie

Zanim Lukáš i František zaczęli myśleć o zebraniu miliona podpisów, spotkali się z pierwszą praktyczną lekcją przekształcania pomysłu w europejską inicjatywę obywatelską.

Kiedy po raz pierwszy zgłosili europejską publiczną sieć społeczną do rejestracji w grudniu 2025 r., Komisja Europejska stwierdziła jeden zasadniczy problem: w pierwotnym brzmieniu w inicjatywie nie zwrócono się do Komisji o zaproponowanie aktu prawnego UE.

Nie oznacza to jednak, że inicjatywa została odrzucona. Na tym etapie procesu rejestracji organizatorzy mieli możliwość zmiany swojego wniosku w odpowiedzi na ocenę Komisji, zachowania jego pierwotnej wersji lub wycofania go. 

Zdecydowali się pozostać przy idei i zrewidować tekst.

Lukáš przypomina:

„Komisja oczekiwała, że Trybunał będzie bardziej szczegółowy, a nasz tekst nie zawierał wystarczająco wyraźnego sformułowania, aby Komisja mogła interpretować go w ten sposób. Musieliśmy to przerobić.

Następnie organizatorzy sprowadzili ekspertyzy prawne z kilku kierunków. Skonsultowali się z ekspertami ze środowisk akademickich, zwłaszcza w dziedzinie prawa europejskiego, i omówili sformułowanie z byłą wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Věrą Jourovą.

Korzystali również z bezpłatnej usługi Ask an Expert dostępnej na forum europejskiej inicjatywy obywatelskiej. Było to szczególnie ważne w przypadku inicjatywy, która według Františka do tej pory funkcjonowała bez finansowania zewnętrznego.

„Jeśli nie jesteś prawnikiem, dobrze jest zapoznać się z aspektami prawnymi”.
 

„Na samym początku byliśmy tylko we dwoje”. Obecnie zespół liczy około 45 osób.

Drugie wyzwanie było równie fundamentalne. Europejska inicjatywa obywatelska musi stać się europejska nie tylko w kwestii, którą się zajmuje. Potrzebuje ludzi i wsparcia we wszystkich państwach członkowskich.

Europejska publiczna sieć społecznościowa nie rozpoczęła się jako projekt wspierany przez dużą organizację europejską. Na początku w Czechach były tylko dwie osoby.

Lukáš mówi:

„Na samym początku byliśmy tylko my dwoje, ja i František, i zaczęliśmy głównie od sieci uniwersyteckich”.

Poszukiwali kontaktów za pośrednictwem uniwersytetów, kolegów i osób z doświadczeniem w programie Erasmus i innych programach międzynarodowych. I nie po prostu poszukiwali osób, które formalnie uzupełniłyby grupę organizatorów, ale każdego, kto mocno czuł się w tej kwestii.

Dzięki temu procesowi pierwotna para stopniowo przekształciła się w zespół liczący około 45 osób z 11 państw członkowskich UE. Zespół nadal poszukuje nowych członków i innych chętnych do pomocy w rozpowszechnianiu inicjatywy.

Dla Františka ważne jest, aby wszyscy byli wolontariuszami:

„Są to ludzie, którzy pracują nad tym bez wynagrodzenia, ponieważ, podobnie jak my, postrzegają to jako ważną zasadę i postanowili ją poprzeć”.

Ich doświadczenie wskazuje na jeden z możliwych sposobów przekształcenia pomysłu, który narodził się pierwotnie w jednym państwie członkowskim, w projekt europejski: Zamiast szukać dużych instytucji, zacznij od ludzi, którzy mogą stopniowo otwierać nowe sieci i nowe kraje.

Picture illustrating the team behind the initiative, made up of František Tichý, Lukáš Mikulecký and a team of students.

 

Czterdziestu pięciu wolontariuszy to za mało. Muszą stać się drużyną

Wraz ze wzrostem liczby wolontariuszy pojawiło się kolejne pytanie: jak skoordynować dziesiątki osób w różnych krajach i przekształcić poparcie dla pomysłu w sprawnie działającą kampanię europejską?

Zespół podzielił się na grupy robocze zajmujące się takimi obszarami jak PR, IT, wydarzenia i HR. Oprócz tego opracowywana jest struktura krajowa, która ma pomóc w koordynacji zbierania podpisów.

František wyjaśnia, jak dzielą pracę:

Dzielimy pracę tak, aby wszyscy robili to, co rozumieją najlepiej i co im się również podoba. Ludzie wybierali zespoły, do których chcą dołączyć, na podstawie swoich preferencji i umiejętności.

Dla Lukáša wolontariat nie powinien być związkiem jednokierunkowym. Praca nad kampanią powinna również dać ludziom coś w zamian:

„Staramy się, aby ludzie, którzy do nas dołączą, również mogli coś z tego zabrać, a praca nad tak dużym projektem europejskim mogła dać im coś w zamian za energię, którą w niego wkładają”.

 

Jak zebrać milion podpisów?

Ich nowa strategia opiera się na trzech głównych filarach.

Pierwszym z nich są uniwersytety i sieci studenckie – to samo środowisko, które już pomogło im zbudować europejski zespół. Planują zbliżyć się do uniwersytetów, organizacji studenckich i samych studentów, którzy mogą pomóc w dalszym rozpowszechnianiu inicjatywy.

Przyglądają się również temu, czego mogą się nauczyć z innych europejskich inicjatyw obywatelskich. František wskazuje na Stop Destroying Videogames, kolejną inicjatywę, która była silnie obecna w Czechach i przekształciła się z małego, kierowanego przez studentów wolontariatu w europejską kampanię, która zebrała ponad milion podpisów.

W jaki sposób europejska inicjatywa obywatelska „Stop Destroying Videogames” stała się popularna i czego można się z niej nauczyć

Istnieją oczywiste paralele. Oba działania rozpoczęły się od młodych ludzi i wolontariuszy, a nie dużych organizacji o ugruntowanej pozycji, i oba dotyczą kwestii związanych z technologią, które mają szczególne znaczenie dla młodszych pokoleń. Ale społeczności wokół tych dwóch inicjatyw są różne. Stop Destroying Videogames był w stanie zmobilizować istniejącą społeczność graczy, w tym poprzez Discord. Europejska publiczna sieć społeczna musi znaleźć sieci, które mogą odegrać tę rolę w jej własnej kampanii.

Lekcja nie polega na kopiowaniu kanałów komunikacyjnych innej udanej europejskiej inicjatywy obywatelskiej, ale na zrozumieniu, dlaczego kanały te działały i zidentyfikowaniu społeczności, które mogą odgrywać tę samą rolę w innej sprawie.

Drugim filarem jest PR i komunikacja za pośrednictwem mediów społecznościowych. Celem nie jest po prostu promowanie zaproszenia do składania podpisów, ale wyjaśnienie, co organizatorzy postrzegają jako problemy obecnego modelu mediów społecznościowych, i zachęcenie do szerszej debaty publicznej.

Lukáš wyjaśnia:

„Chcielibyśmy wyjaśnić ludziom, jakie są problemy z sieciami społecznościowymi i, opierając się na tym, zachęcić do debaty publicznej na temat tego, czy istniejące obecnie sieci społecznościowe rzeczywiście przynoszą korzyści społeczeństwu i jednostkom, czy też ogólnie potrzebujemy innego podejścia do nich”.

Trzeci filar to wydarzenia i bezpośredni kontakt – debaty, stoiska informacyjne i planowana mała konferencja.

 

Korzystanie z mediów społecznościowych w celu zmiany mediów społecznościowych

Jest też paradoks, którego Europejska Publiczna Sieć Społeczna nie może uniknąć.

Jeśli inicjatywa chce przekonać milion Europejczyków, że dzisiejszy model mediów społecznościowych potrzebuje alternatywy, musi najpierw znaleźć tych ludzi.

Oznacza to korzystanie z platform mediów społecznościowych, które chce zmienić.

František jest pragmatyczny w tej kwestii: pomimo obaw dotyczących sposobu działania istniejących platform media społecznościowe nadal mają zasadnicze znaczenie dla dotarcia do dużej liczby osób.

„W istniejących sieciach społecznościowych postaramy się przekonać ludzi, że nie działają dobrze. Brzmi to jak sprzeczność, ale wierzę, że możemy pokazać, że można to zrobić”.

Jest to paradoks leżący u podstaw ich kampanii – i prowadzi historię z powrotem do pytania, od którego rozpoczęła się ich inicjatywa.

Czy mogą wykorzystać system, który chcą zmienić, aby zbudować europejski ruch na rzecz alternatywy?

Lukáš Mikulecký, František Tichý i ich 45 wolontariuszy mają teraz rok – i milion podpisów – aby się tego dowiedzieć.

 

Może zainteresuje Cię również przeczytanie:

Picture of the author of Blog Article Goda Naujokaitytė

Autorzy

Goda Naujokaitytė

Goda Naujokaitytė jest niezależną dziennikarką specjalizującą się w polityce europejskiej i pisze o europejskiej inicjatywie obywatelskiej na rzecz ProMedia. Jej praca opiera się na doświadczeniach zdobytych w Brukseli, zarówno w instytucjach UE, jak i poza nimi, a także na czasie spędzonym w różnych krajach europejskich. Zajmuje się przede wszystkim unijną polityką cyfrową, ekologiczną i polityką konkurencyjności, a także badaniami naukowymi i innowacjami w Unii Europejskiej.

Napisz komentarz

Aby dodać uwagi, należy się uwierzytelnić lub zarejestrować.